sport, polityka, z życia wzięte
Blog > Komentarze do wpisu

A Orkiestra gra do końca

               Wkurwia mnie WOŚP.  Nie chcę jechać na oryginalności czy – Boże broń – zbliżyć się do kościelnych przydupasów, którzy zazdroszczą popularności akcji Owsiaka. Mnie po prostu Orkiestra irytuje na wielu płaszczyznach i zapragnąłem się tym z Wami podzielić.

                Nie mogę znieść  dziennikarzy i prezenterów z regionalnych ośrodków TVP, którzy na siłę próbują pokazać jacy są pozytywni i oddani akcji. Starają się tak upodobnić do Owsiaka, że już chyba sam dyrygent Wielkiej Orkiestry żyje w obawie przed podaniem go o alimenty. Są przy tym tam prawdziwi i szczerzy jak noworoczne życzenia od premiera. 

                Szlag mnie trafia, że w dniu finału, nie mogę normalnie pójść do sklepu.  Bo jak kurwa, jak mam w portfelu jedynie 50zł? Przecież nie wrzucę tego do puszki, nie ważne jak szczytna byłaby to akcja, a odmówić głupio. Podejdą takie dzieciaki, co to im tylko sarnie oczy z pod czapek i z nad szalików wystają i czekają aż wrzucisz, bo to przecież dla najmłodszych, czy tam w tym roku najstarszych, żeby pomóc, bo szczyty kurwa cel. Ale drobnych nie ma… więc żeby nie wyjść na totalnie pozbawionego serca – nie tylko tego na odzieniu, co to się od tych zbieraczy dostaje – skurwiela zakradam się do sklepu jak komandos, żeby kupić to co kupić miałem, ale i przede wszystkim po to by rozmienić pieniądze, żeby jak przylezą i wyciągną tę puchę mieć im co wrzucić. Udaje się, bo na moje szczęście sklep mam blisko, ledwo wychodzę i już! Sru mi puszką pod nos, co bym czasem portfela schować nie zdołał. Trach!  Piątka ląduje w puszce, naklejane serce na kurtce i wiem, że nie tylko pomogłem tym, których los doświadczył, ale i kupiłem sobie totem, który pozwoli mi spokojnie poruszać się po mieście. Bo dzieciaki jak zobaczą, że oznaczono mnie tym serduchem jako poczciwego darczyńcę to dadzą mi spokój.

                Tyle, że wśród wolontariuszy WOŚPU dzieciaki to nie wszystko. Wystarczy się przejść po mieście, żeby natknąć się na grupki zakapiorów, którzy w tym szczególnym dniu postanowili zamienić puszki tyskiego na puszki Orkiestry. Wrzucając takiej jeden ekipie złotówkę zastanowiłem się czy nie dołożyć im jeszcze linijki, co by bezproblemowo kilka zebranych monet opuściło orkiestrzaną puchę na rzecz ich prywatnych funduszy. Doszedłem jednak do wniosku, iż zarówno osprzęt jak i wiedzę w tym temacie mają dużo lepsze niż ja, więc swoje dobre rady zostawiłem dla siebie. Zresztą nie dali mi serduszka, to co się będę spoufalał.

                Jednak najbardziej w Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy wkurwia mnie to, że zagrała już po raz 21 i nie wyobrażam sobie, aby grać przestała. Mimo, iż żyjemy w kraju, w którym podatki, ZUSy i inne srusy doprowadzają nas do chorób psychicznych. Gdyby ze szpitali zniknął sprzęt oznaczony serduszkiem, to równie dobrze moglibyśmy się „leczyć” w domach. Bo zarówno lekarze jak i pielęgniarki, bez pomocy fundacji Owsiaka byliby bezradni.

                Dlatego apeluję, aby w przyszłym roku zmienić nazwę. Żeby zamiast 22 Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, odbył się Pierwszy Ogólnopolski Dzień Rumuna. Wolontariusze zamiast pytać czy wesprzemy Orkiestrę, zagadywaliby poczciwym „deno,deno”. Akcja być może straciłaby swoją pozytywną, świąteczną otoczkę, ale zyskałaby realizmu.

    Ja rozumiem, że na Titanicu orkiestra grała do końca. Ale polska służba zdrowia nie wygląda jak po zderzeniu z gigantyczną górą lodową, tylko tak jakby przypierdolił w nią słusznych rozmiarów asteroid. Dlatego ogólnokrajowa ściepa dla potrzebujących jest niezbędna. I to jest właśnie tak wkurwiające.

 



poniedziałek, 14 stycznia 2013, rflagg
Tagi: owsiak wośp

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: Bartek, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/01/14 18:53:33
Gdyby rząd nie kradł nie potrzebne by były takie akcje.
Są w innych krajach takie orkiestry?
A przede wszystkim powinno się zmienić system szkolnictwa od liceum po wyższe uczelnie.
Za mało praktycznych ludzi w kraju, a za dużo wszechwiedzących pępków świata, nie mają grosza przy duży a o zarabianiu pieniędzy wiedzą najwięcej. Matki tatki dziadki co na każdego bogatego mówią żyd i złodziej.
Zobacz Commercial Service na Oferteo.pl