sport, polityka, z życia wzięte
Blog > Komentarze do wpisu

Człowiek, którego nikt nie lubi

              Wybaczcie, jeśli tytułem wprowadziłem Was w błąd – nie, nie jest to notka autobiograficzna. Zastanawiałem się ostatnio nad prawdziwością pewnego banalnego frazesu; „pieniądze szczęścia nie dają”. Nie wiem czy jest to prawda, pewny jestem jedynie, iż ich brak szczęścia nie gwarantuje…

                Wydaje mi się jednak, że kasa może człowieka uszczęśliwiać. Ten niesamowicie (!) odkrywczy wniosek opieram na obserwacji ludzi, którzy zrobią wszystko, aby się nachapać (skojarzenia z paniami uprawiającymi najstarszy zawód świata przypadkowe). Śledzę losy człowieka, który aby utrzymać swoje dobrze płatne stanowisko, jest skłonny do wszelakich wyrzeczeń. Został znienawidzony przez społeczeństwo, jest symbolem partactwa i korupcji. Wszyscy życzą mu źle – ok., może nie raka czy AIDS, ale już rzeżączka byłaby mile widziana. Nie, nie piszę o Jarosławie Kaczyńskim – zresztą cholernie trudno byłoby mu załapać chorobę weneryczną od zdechłego kota… No, ale żarty na bok. Zdaje sobie sprawę, ze smutnego faktu, iż Jarosław „Zbaw Polskę” nadal ma niemal tylu przeciwników co zwolenników – by nie rzec wyznawców, którzy byliby gotowi zamienić herb z Orłem na zdjęcie umęczonego lidera PiS. Z drugiej strony politycznej barykady stoi premier Tusk, ale ostatnie wybory udowodniły, że i Donek może liczyć na sporą ilość „lubię to” na facebooku.

                Skoro bohaterem mego wpisu nie jest żaden z czołowych polityków, to kto? Niestety nie jest to też przedstawiciel „czarnej mafii”, księża w Polsce mają się dobrze i obecnie żaden Palikot tego nie zmieni. Zatem kto?
                Jest to facet, którego niegdyś na rękach nosiła cała Polska. Był królem strzelców na mundialu w 1974 roku, był parlamentarzystą, a obecnie jest betonem prezesem PZPN. Na wymienianie wszystkich wpadek Grzegorza Laty szkoda prądu, ale przemilczeć skandalicznej umowy z firmą Sport Five, żenujących  sparingpartnerów  reprezentacji (mecz z Koreą w Korei na pół roku przed Euro?!) czy afery „orzełkowej” się po prostu nie da. No dajcie spokój, kto zrywa herb narodowy z koszulki reprezentacji w dniu święta narodowego? Wiecie kto? Facet, którego jedną z pierwszych decyzji na nowym stanowisku było zarządzenie sobie podwyżki. Myślę, że Lato nie ma już przyjaciół nawet w związkowych ławach. Działacze nauczeni przykładem – wydawać by się mogło, że nietykalnego – Kręciny wiedzą, że nikt nie jest bezpieczny. Trzeba kosić kasę póki się da i nie wychylać się przed szereg.

                Najtragiczniejsze w tym wszystkim jest to, że Lato może zostać na stanowisku na … lata. Nie wiem czy facet jest w czepku urodzony, czy UEFA do spółki z FIFA nie dopuściły się jakichś machlojek (to dopiero byłby szok …), ale reprezentacja Polski w 2012 roku może osiągnąć coś, czego nie osiągnęła nawet legendarna drużyna Górskiego. W tle afer korupcyjnych, żenująco niskiego rankingu FIFA Polska może wyjść z grupy na mistrzostwach Europy! Przecież losowanie jest wymarzone (pomyśleli Polacy, Rosjanie, Grecy i Czesi), do tego dwa Polskie kluby pierwszy raz od lat, doczekały wiosny w europejskich pucharach, stadiony nowe są (i nie ważne, że na każdym jak nie poślizg z terminem to usterka), frekwencja na meczach ligowych rośnie i ogólnie świetlana przyszłość.              

  Co z tego, że mecze reprezentacji bojkotują kibice, na każdym ligowym meczu można posłuchać co kibice chcą zrobić z PZPN (i nie jest to romantyczna kolacja przy świecach) a prezesa Laty nie polubi już nawet adoptowany ze schroniska szczeniak. No odpowiedzcie sobie sami na pytanie, czy temu panu na zdjęciu po niżej pieniądze szczęścia nie dają… 

poniedziałek, 19 grudnia 2011, rflagg

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Zobacz Commercial Service na Oferteo.pl